Przytulna kawiarnia, kawa i Ja

LIFESTYLE, URODA

Po całym tygodniu przychodzi czas na odpoczynek. Moją ulubioną formą relaksu jest ucieczka z domu… 😀 Uwielbiam zaszyć się w jakiejś przytulnej kawiarni z dobrą kawą i laptopem. Nie myślę wtedy o obowiązkach, nikt mnie nie wyrywa z mojego odprężenia wołając: NIE WIESZ MOŻE GDZIE JEST MÓJ NOTES….??? albo CHODŹ NA OBIAD lub też przypominając mi o tym, że jest coś jeszcze do zrobienia… W kawiarni mimo, że są ludzie, to jestem bardziej anonimowa ( tak mi się przynajmniej wydaje). Rzadko kto mnie zaczepi i wyrwie z transu pisania… Jedynie miła obsługa uśmiechając się dba o to czy czegoś jeszcze mi trzeba. Nie mam jeszcze dzieci ( chociaż czasem myślę, że z 2 rudymi jest juz trochę jak z dziećmi) i strach pomyśleć co będzie jak się pojawią. Zostawię ich ojca z tą całą stertą pieluch i też ucieknę do kawiarni??? Hmmm, nie wiem czy to będzie takie proste… faceci mają uczulenie na kupy i pieluchy 😀

Jedną z moich ulubionych kawiarni jest Weranda Caffe, to właśnie tam zdarza mi się najczęściej uciekać! Ha! Co ja zrobiłam… Teraz już domownicy będą wiedzieć gdzie mnie szukać! No trudno, znajdę inny lokal. Ale do sedna. Mają tu pyszne zestawy śniadaniowe i coś dla łasucha na deser, nawet jeśli dzień miałby zacząć się właśnie od niego 😛 Ten przytulny klimat zainspirował mnie do tej sesji. Dzień kobiet coraz bliżej, może to świetna okazja by spędzić go po swojemu 🙂

 

 

sukienka: GLAM

płaszcz: MANGO

rajstopy: GATTA

muah. Rosie Jaredovna 

fot. Julia Szklarek

 

 

Leave a Comment


*